Zawieszka z zamka czyli recyklingu ciąg dalszy


Dla tych którzy odwiedzają mój blog wiadome jest, że lubię recykling bardzo. Frajdę sprawia mi kiedy pozornie bezwartościowa rzecz staje się dzięki mnie czymś zupełnie nowym i pięknym. I tak też się dzieje kiedy w moje ręce trafia niepozorny zamek błyskawiczny. Już wiele próbowałam z nim robić, jednak najlepiej lubie własnie te zawieszki ;) Jedna, podobną już tu prezentowałam, teraz kolejna w moim ulubionym kolorze. Zrobiona na zamówienie, które jednak nie wypaliło- nie żałuje, przynajmniej mam ją dla siebie ;p
Dodaję ten post również z innego powodu, natknęłam się bowiem na wyzwanie idealne dla mnie. 
Od początku wiedziałam, że coś na nie wstawie. Miałam już nawet przecież gotowe egzemplarze w magazynku ;p Wystarczyło zrobić zdjęcia. 
I oto są. 

Zawieszka wykonana z zamka błyskawicznego, filcu i kolejnego elementu recyklingowego- szkiełek pozostałych po witrażach mojego taty. Idealnie się do tego nadają. 
Wykonane metodą podobną do sutaszu. 

35 komentarze:

Prześlij komentarz