Lady in red


Uwielbiam czerwony, ze wzajemnością :) Dlatego przy tworzeniu pierwszej spinki pewne było, że będzie w tym właśnie kolorze. A że jest lekko w hiszpańskim, corridowym stylu to już przypadek. Ale sama ją bardzo lubie i myśle, żeby może zrobić podobną na moje czochrańce.

Zima dalej nie ustępuje, ale już się chyba nwet przyzwyczaiłam, produkuje masowo bransoletki, skóra na rękach nie jest już taka zła, doskonale jazde na łyżwach i odpoczywam : )

I nawet coś mi idzie z nauką do matury, co prawda prezentacja z polskiego jezcze nie została stworzona, ale jest to gdzieś w planach, a to już co ;p


2 komentarze:

Prześlij komentarz